beauty face make up

Cosmetics


Hej Kochani! Dziś mam dla Was post kosmetyczny. Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie jestem żadną profesjonalistką od kosmetyków i wszystko opisuję z punktu widzenia użytkownika. Obecnie mamy masę źródeł z których możemy czerpać wiedzę na temat makijażu czy różnych produktów do pielęgnacji i ja do tego celu wykorzystuję przede wszystkim serwis YouTube. Głównym powodem napisania tego postu jest podzielenie się z Wami moją opinią na temat kosmetyków oraz urozmaicenie bloga. Zapraszam do zdjęć i do lektury. :)

1. Pielęgnacja 



Podstawową czynnością powinna być oczywiście pielęgnacja. Ja do tego zabiegu używam głównie żelu do mycia twarzy, peelingu i czasem pokuszę się na maseczkę. ;-) Nie mogłabym jednak wyjść z domu bez nawilżonej buzi. Kiedyś nie przywiązywałam wagi do kosmetyków nawilżających buzię, ale szybko pozbyłam się tego złego nawyku. 


Żelu do mycia twarzy używam codziennie rano i wieczorem. Jest bardzo delikatny, dobrze się pieni, a po zmyciu buzia jest gładka i odświeżona. Nie jest on jednak jakoś bardzo oczyszczający tak jak jest napisane na opakowaniu, dlatego najlepiej sprawdzi się u osób z mało problematyczną cerą.
Peeling z tej samej serii stosuję raz lub dwa razy w tygodniu, zależnie od potrzeb. Jest on drobnoziarnisty, więc powinien być przyjazny dla większości użytkowników. Dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń, nie przesusza jej i przyjemnie odświeża. Niestety przez małe drobinki nie do końca daje sobie radę z suchymi skórkami.
Ogromnymi plusami tych produktów są: łatwa dostępność, przepiękny zapach i mega przystępna cena (ok. 10 zł). Myślę, że są warte zwrócenia uwagi i przetestowania. U mnie na pewno zostaną jeszcze przez jakiś czas. :-)


Kremu-żelu nawilżającego z Yves Rocher używam przede wszystkim na noc i w dni kiedy nie nadkładam na siebie makijażu. Jest to produkt mocno nawilżający, choć poddałam go próbie i pod makijażem też sprawdzał się nienagannie. Ma cudowny zapach, bardzo przyjazną konsystencję w stronę wodnistej i spełnia swoje zdanie tak jak powinien. Buzia jest nawilżona, krem w miarę szybko się wchłania i pozostawia fajne uczucie świeżości i zadbanej buzi.
Krem z Ziaji stosuję jako bazę pod makijaż, ponieważ tak jak napisał producent jest korygująco-ściągający oraz ma w sobie filtr SPF 10, który chroni przed słońcem. Ma tępszą konsystencję od kremu z Yves Rocher, ale bardzo dobrze się wchłania i pozostawia buzię odpowiednio przygotowaną pod makijaż. 


Do demakijażu używam płynu micelarnego od Garniera. Ładnie ściąga makijaż z twarzy, z oczami muszę się chwilę dłużej pomęczyć, ale również daje radę. Nie podrażnia i daje przyjemne uczucie odświeżenia. Mimo wszystko uważam, że jest to przeciętny drogeryjny płyn micelarny. Nie wiem czy skusiłabym się na niego po raz drugi.

2. Podkład, puder, korektory 



Podstawa w makijażu, czyli podkład. Ma służyć wyrównaniu kolorytu naszej buzi, dlatego kolor powinien być odpowiednio dopasowany. Jeśli z jakimiś zaczerwieniami lub problematycznymi miejscami nie radzi sobie podkład na ratunek przybywa korektor. Aby wszystko utrwalić i zmatowić sięgamy po puder. 


Moim niezmiennym podkładem od przeszło 2 lat jest Max Factor Lasting Performance. Ma średnie krycie, ale do wszystkich pozostałych niedoskonałości wspomagam się korektorem, który bezproblemowo daje sobie radę. Ma dość gęstą konsystencję i szybko zasycha. Mnie akurat ta cecha nie przeszkadza, ale nie wszyscy lubią szybkie zastyganie podkładu. Ja używam numeru 100 w odcieniu fair i jest to kolor idealny dla bladziuchów. Ma on w sobie jednak odrobinkę różowego pigmentu i dzięki temu moim zdaniem buzia po nałożeniu tego podkładu wygląda bardzo naturalnie. 


Korektory są u mnie wciąż zmiennym kosmetykiem i za każdym razem kupuję coś nowego do przetestowania. Obecnie mam korektor z Manhatana, który fajnie zakrywa moje zaczerwienienia czy cienie pod oczami, które towarzyszą mi od najmłodszych lat. Nie roluje się i nie ściera w ciągu dnia, więc to jak najbardziej na plus. Drugiego korektora używam pod łuk brwiowy, zwłaszcza gdy chce sobie wyrównać linię brwi, ponieważ jest rozświetlający. Pod oczy mi się w ogóle nie sprawdził, ponieważ nie zakrywał tego co miał zakryć i po prostu mi znikał. Wielkim plusem jest jego niska cena, bo około 10 złotych, a wiem, że ma grono zwolenniczek, więc może warto zainwestować i przetestować na własnej skórze? ;-)


Puder Fixing Powder z ArtDeco jest moim ulubieńcem od około roku i nic nie zapowiada zmian. Pięknie matuje i utrwala makijaż. Czego chcieć więcej? :) Bardzo wygodnym rozwiązaniem są wkłady właśnie z tym pudrem, ponieważ kosztują mniej i nie musimy płacić dodatkowych pieniędzy za całe opakowanie. Ja trzymam go w pudełeczku po innym pudrze sypkim. ;)

3. Brwi, eyelinery, tusze, cienie



Tymi kosmetykami wykonuję makijaż oka łącznie z brwiami.


Zacznę od eyelinerów. Przetestowałam chyba już każdy możliwy rodzaj eyelinera, zaczynając od mazidełka w słoiczku, przechodząc przez pisaki i cienkie końcówki, aż w końcu znalazłam i wybrałam najwygodniejszą formę dla siebie, a mianowicie eyeliner ze sztywną końcówką. Uważam, że tym właśnie eyelinerem jestem w stanie narysować sobie najbardziej precyzyjną kreskę, ponieważ mam nad końcówką pełną kontrolę i wiem, że nigdzie mi się nie wygnie. Wiem, że jest masa zwolenniczek eyelinerów z tymi miękkimi pędzelkami na końcach, ale ja używając takiego typu eyelinerów nie czuję panowania nad kreską. Obecnie mam eyeliner z Pierre Rene, z którego jestem bardzo zadowolona, ponieważ nie rozmazuje się w ciągu dnia, nigdzie się nie odbija ani się nie ściera. Jedynym minusem jest częsta konieczność maczania końcówki w buteleczce, bo nabiera niezbyt wiele produktu. Drugi kosmetyk, który widzicie na zdjęciu jest od firmy Manhatan i jest w pisaku. Trzeba bardzo mocno docisnąć lub przekrzywić końcówkę, żeby powstała nam jakaś linia. U mnie totalnie się nie sprawdził, poza tym nie jestem zwolenniczką tego rodzaju eyelinerów. Kupiłam go dlatego, żeby dać pisakom szansę i spróbować się do nich przekonać no ale i ta próba zakończyła się niepowodzeniem. 


Wszystkie tusze, które tu widzicie używam na co dzień. Wybór tak naprawdę zależy od mojego nastroju. :D 
Max Factor 2000 Calorie chyba przedstawiać nie trzeba. Był to pierwszy tusz z cienką szczoteczką, który polubiłam. Ogólnie jestem zwolenniczką grubych szczoteczek, którą ma mascara od Essence. Pięknie pogrubia, unosi i rozczesuje rzęsy. Nie kruszy się w ciągu dnia, a cena jest wręcz śmiesznie niska, bo kosztuje około 15 zł. Nie wiem ile opakowań już zużyłam, ale zawsze mam go w swojej kosmetyczce. Kolejnym ulubieńcem jest tusz od Rimmela Wonder'Full. Ma silikonową szczoteczkę i tak samo jak wyżej wymienione tusze świetnie podkreśla rzęsy. Zawiera olejek arganowy, który dodatkowo pielęgnuje rzęsy. Tusz od Chanel okazał się średnim produktem. Z tego co wiem nie jest produkowany już jakiś czas i wątpię czy ktoś za nim tęskni. Obecnie używam tylko szczoteczki do dolnych rzęs, bo z nimi radzi sobie całkiem dobrze.


Do nałożenia koloru na powiekę służy mi paletka od Sephory Makeup Academy Palette. Ma w sobie 72 cienie - matowe i błyszczące. Oprócz tego wysuwając boczne kasetki znajdziemy róże, eyelinery, korektory i błyszczyki, których osobiście nigdy nie używałam ze względu na ich miniaturowy rozmiar, a to wiązało się z ciężkim sposobem nabierania produktów. Cienie mają dobrą pigmentację, ale niepowalającą. Ogromnym minusem jest blaknięcie kolorów w ciągu dnia. Oczywiście mowa tutaj o tych żywych i mocnych odcieniach, w których pigment podczas noszenia po prostu blaknie. Być może zależy to od bazy za którą mi zawsze służy korektor. Ogólnie paletkę oceniłabym na mocne 6/10.


Do brwi używam pomady od Anastasia Beverly Hills w odcieniu dark brown. Jest on jednak dla mnie trochę za ciemny, dlatego wędruje tylko na końce, a początek brwi uzupełniam cieniami z paletki powyżej. :)

4. Usta



Kiedyś wystarczały mi dwie szminki, ponieważ usta nie były dla mnie ważnym elementem w makijażu. Obecnie poszerzam swoją malusieńką kolekcję o coraz to nowe odcienie. Mam nadzieję, że niedługo będzie ich znacznie więcej. 


 Matowe pomadki z Golden Rose uwielbia już chyba każdy. Ja także jestem w nich zakochana i już czekam na pozostałe odcienie z tej serii. Dla mnie są idealne - lekkie, nie czuć ich na ustach, mają niesamowitą trwałość i pigmentacje. Jeden ruch pozwala na pełne krycie ust i ich nie wysusza. 


Odkąd mam pomadki od Golden Rose prawie przestałam używać szminek i wybieram je sporadycznie, kiedy potrzebuje coś zmienić. Najtrwalszymi produktami są szminki z Avonu, które utrzymują się niewiarygodnie długo jak na zwykłe pomadki przystało. Zaraz po nich ląduje szminka od Golden Rose, która nieco szybciej się ściera, ale też jest warta uwagi. Moim zdaniem ma bardziej przyjazną konsystencję od szminek z Avonu. No i na sam koniec pomadka od Astora, która utrzymuje się najkrócej. Mimo to lubię ją za jasny, piękny różowy kolor, którym potrafi dobrze pokryć usta. ;-)


Konturówki - czyli zamiennik matowej pomadki. Próbuje przekonać się do tego sposobu malowania ust, ale póki co idzie mi to tak opornie jak szło przy eyelinerach. Pierwszą konturówką jaką zakupiłam była ta z wibo, która u mnie ma ogromne nie. Jest bardzo sucha i ciężko maluje się nią usta. Jednak postanowiłam się nie zrażać i zakupiłam dwie kolejne od Pierre Rene i Smart Girls Get More. Obie mają masełkową konsystencję i znacznie przyjemniej rozprowadza się je na ustach. Nie zapominajmy jednak, że są to konturówki i trzeba trochę się namachać, żeby te usta całe pomalować. Ostatnim zakupem była konturówka od Inglota, która dla mnie też jest za twarda. Spotkałam jednak konturówki, które mogłyby mnie zainteresować i przekonać ostatecznie do malowania ust w ten sposób, ale wszystko okaże się po moich próbach o których na pewno dam Wam znać.

5. Róże, bronzer, rozświetlacz 



Konturowanie to istotna część makijażu, która służy podkreśleniu i uwydatnieniu kształtów naszych twarzy. Do tego celu używamy najczęściej bronzera, różu i rozświetlacza. 

Moje konturowanie zaczynam od nałożenia bronzera pod kości policzkowe. To zawsze zostaje niezmienne, czego nie mogłam powiedzieć o moim bronzerze. Przez długi czas poszukiwałam bronzera, który nie wpadałby ani w pomarańcz ani w czerwień. Moja bratowa Ola, która jest makijażystką (strona Oli na Facebooku) malowała mnie do zdjęć, które znajdziecie w podanym linku. Wtedy odkryłam puder do modelowania twarzy z Inglota. Numer 505 okazał się być moim ideałem i pewnie zostanie ze mną na długi czas. Przede wszystkim ma piękny beżowo-brązowy kolor i nie robi plam. 


Różu od Essence używam do codziennego makijażu. Jest on matowy, bardzo dobrze napigmentowany i wydajny. Największą zaletą tego produktu jest niska cena, bo około 15 zł. 
Drugi róż od Sephory ma piękny brzoskwiniowy kolor. Tak jak kosmetyk od Essence jest dobrze napigmentowany i wydajny. Używam go bardzo rzadko, ponieważ ma w sobie drobinki, za którymi niespecjalnie przepadam. 


Rozświetlacz polubiłam w sumie bardzo niedawno. Nie lubiłam na sobie tego efektu rozświetlenia, a teraz uważam, że makijaż bez rozświetlacza nie jest w pełni skończony. Zachęcona pozytywnymi opiniami o kosmetyku od My Secret skusiłam się na zakup i po pierwszym użyciu dołączyłam do grona fanek tego produktu. Rozświetlacz jest cudowny i ma mega piękny kolor. Dodatkowym plusem jest bardzo niska cena, bo ok 15 zł. Jeśli chcecie spróbować swojej przygody z rozświetlaczami to polecam zacząć właśnie od tego. ;-) 

Uff... jeśli nadal to czytacie to znaczy, że dotrwaliście do końca. Brawo dla Was! :D Mam nadzieję, że post Wam się podobał. Dajcie znać czy macie któreś z tych kosmetyków, jeśli tak to koniecznie napiszcie jak Wam się sprawdzają! A może coś polecacie? Chętnie przetestuję jakieś nowości kosmetyczne. ;-) 

Related Articles

35 komentarzy:

  1. Świetna robota. Dużo sie napracowałeś a świetnie sie to czyta. Pozdrawiam!!

    ReplyDelete
  2. Super post. ! Dużo sie dowiedziałam , dzięki ;***

    ReplyDelete
  3. wolała bym takie pomadki jednak nie w matowej odsłonie ;)
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  4. same cudowności! uwielbiam tą serię marki Ziaja :)

    ReplyDelete
  5. I takie posty są super a nie kolejne Twoje zdjęcia z tymi samymi pozami. Super porady jak najbardziej jestem na tak :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję, postaram się wrzucać od czasu do czasu właśnie takie posty kosmetyczne :) A co do zdjęć ze stylizacjami to także wkrótce będą ciekawsze. :) Również pozdrawiam

      Delete
  6. Też mam paletę Sephory i też podobnie ją oceniam , co do wpisu świetny :):)

    ReplyDelete
  7. Też używam tych produktów z Ziaji z serii liście manuka i bardzo je lubię. :) Świetny post!

    ReplyDelete
  8. Serię kosmetyki Ziaja Liście Manuka bardzo lubię :) Super się u mnie sprawdza :)

    ReplyDelete
  9. Podobają mi się kolorki pomadek GR :)

    ReplyDelete
  10. O jak ten kremik z ziaji sprawdza się jako baza to muszę koniecznie wypróbować :) Obserwuje kochana <3

    ReplyDelete
  11. Pastę i żel ziaja bardzo lubię :)
    Zostaję na dłużej ;)

    ReplyDelete
  12. Duet z Ziaji muszę sobie zakupić :) Obserwuję :)

    ReplyDelete
  13. Nie znam się na tym dobrze, więc napiszę tylko, że jestem pod wrażeniem Twojej pokaźnej kolekcji, a poza tym- bardzo profesjonalnie podeszłaś do wykonania zdjęć. Aż miło się na nie patrzy ;]
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    ReplyDelete
  14. Też używam tych płynów z Ziaji i je uwielbiam ;) a te matowe szminki od GR chodzą mi po głowie, naprawdę są takie fajne? ;)

    madzik-world.bospot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pomadki są super! Jeśli chodzi o ten ciemniejszy kolor (05 w moim przypadku) to on nieco szybciej ściera się z ust i bez poprawki się nie obędzie, ale poza tym z czystym sumieniem mogę je polecić :)

      Delete
  15. Co ja widzę moi ulubieńcy są, czyli tusz i podkład Max Factor - uwielbiam je :* do tego szminka z Astor jest śliczna :)
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. suuper post ;) osobiście jestem mega fanka kosmetyków do pielegnacji ziaji
    healthyfoodisg.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. Dużo świetnych kosmetyków, także wolę Eyelinery ze sztywna końcówka 😄Pozdrawiam

    ReplyDelete
  18. wow te cienie z sephory wyglądają cudownie ;o

    ReplyDelete
  19. piękny arsenał do ust bym Ci te kolory porwała:D obserwuję:)

    ReplyDelete
  20. świetny post, bardzo dużo ciekawych ulubieńców :) przetestowałabym z chęcią kilka produktów :D
    pytałaś o wspólną obserwacje, zaobserwuj a ja zrobię to samo :)

    Mój blog

    ReplyDelete
  21. wow, ale fajna kolekcja kosmetyków
    matowe pomadki GR uwielbiam <3
    pozdrawiam :*
    aladejewska.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. Bardzo ładny zestaw, u mnie tego wszystkiego całe stada :D Matowe zminki GR muszę kupić :) Obserwuje i zparsszma do siebie.

    ReplyDelete
  23. W sumie to nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale mam w planach kupno pomadek z golden rose :)
    Pozdrawiam,
    sajecka.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. tez uzywam tych kosmetyków z ziaji i są całkiem niezłe :) bardzo ładne zdjecia, przyjemnie sie czytało i oglądało..co do GR to bardzo ładne mają kolory ale jak dla mnie nie trzymają sie zbyt długo

    kariaxv.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. Uwielbiam szminki i kredki do ust :D
    A te posiadają bardzo ładne kolory :)

    grlfashion.blogspot.com
    Obserwujemy ?:)

    ReplyDelete
  26. Nie lubię serii manuka, prawdopodobnie to od niej nabawiłam się trądziku ;)


    Kinga Dobrowolska–blog
    Zapraszam kochani ♥

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja mama po kilku użyciach dostała czerwonych plamek na twarzy, a po odstawieniu zniknęły, więc trzeba samemu przetestować na swojej skórze i obserwować działanie :)

      Delete
  27. Marzy mi się troszkę Anastasia, aczkolwiek mam pomadę z Inglota i jest naprawdę genialna! cenowo wyjdzie podobnie, bo ABH jest dwa razy większa, ale na razie jestem zadowolona z mojej pomady i chyba przy niej zostanę. Co do ust, to jeszcze nie kupiłam tej z Golden Rose, ale się przymierzam :D Mam za to ze sleeka i jestem bardzo zadowolona!

    http://agataosinska9.blogspot.com/

    ReplyDelete
  28. Cienie! WOW! Fajne kosmetyki i bardzo miły blog! melodylaniella.blogspot.com

    ReplyDelete
  29. This is such an awesome post! Have a great new week. :)

    http://starlingdays.blogspot.com/2016/08/bralette.html
    https://www.instagram.com/mira_shpak

    ReplyDelete
  30. Wiele osób poleca produkty z ziaji i chyba wreszcie się skuszę ;)

    xxaureliaxx.blogspot.com

    ReplyDelete
  31. Uwielbiam Ziajie :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy szczery komentarz - jestem otwarta na wszelkie porady, uwagi i konstruktywną krytykę.